From the New York Times bestselling author of How to Read Literature Like a Professor comes an indispensable analysis of...
Read moreDla kogoś, kto przez ponad 40 lat zajmował się nauką, teksty nienaukowe to zwykle takie, dla których miejscem jest kosz...
Read moreFelietony, opowiadania Mistrza humoru w jednym tomie!
Read moreGdzie tkwią źródła globalnej przemocy? Jaki jest jej związek z liberalną demokracją? W porywającym eseju filozof historii analizuje mechanizmy wykluczenia,...
Read moreMithilfe von Träumen skizziert Barbara Hahns großer Essay eine Unheilsgeschichte des 20. Jahrhunderts. Ihre Untersuchung widmet sich Träumen, die eine...
Read moreKsiążką jest wywiadem z następcą brata Roger z Taizé, którym jest brat Alois. Ze znanym włoskim dziennikarzem opowiada o założeniach...
Read moreJak to się dzieje, że nawet wojujący ateiści tworzą nowe religie i nowych bogów?
Read moreTrudno dziś jednoznacznie stwierdzić, jaki potencjał nosiliśmy w sobie w dzieciństwie, o czym marzyliśmy najbardziej, do czego potrafiliśmy się zapalić,...
The Ultimate Collection edition that classic TMNT fans have been waiting for!
In this steamy novel of seduction and international intrigue, two brave men are stripped of their defenses—and exposed to dangers...
Księgi przeciwko śmierci Elias Canetti nigdy nie napisał. Pod datą 15 lutego 1942 roku zanotował: „Postanowiłem dziś, że będę spisywał swoje myśli przeciwko śmierci”. Śmierć utkwiła w nim w dniu, w którym utracił ojca. Miał wtedy siedem lat. Wcześnie zaczął żyć przeciwko śmierci. Na drugim biegunie był Novalis i życie rozumiane jako początek śmierci. Szedł pod prąd byciu-ku-śmierci Heideggera. Szedł za Hōlderlinem z Hyperiona: „I ze związku istot zniknie śmierć”. Stał się człowiekiem głęboko religijnym, w sensie jaki sam nadawał temu słowu: poczucia związku ze zmarłymi. Wierzył, że w pozostających przy życiu są dusze zmarłych, potrzebujące pokarmu. Upatrując największe zagrożenie w przyzwyczajeniu się do śmierci, całe dorosłe życie przygotowywał się do napisania „Księgi”, w której miał z nią stoczyć ostateczną walkę. Przysięgi składane sobie po śmierci matki, setki wypisanych ołówków, tysiące kartek zapisków, z których jedna trzecia, czyli blisko dwa tysiące, dotyczyła tematu śmierci… I po kres jego dni niemożność napisania pierwszego zdania „Księgi”. Odszedł pozostawiwszy po sobie jedynie teczkę z kilkunastoma kartkami zatytułowaną Księga zmarłych oraz zapiski, w części publikowane w książkach, które sam przygotował do druku, w części niepublikowane, notowane odręcznie, codziennie, przez wszystkie lata współ-życia ze śmiercią. Czy to mało? Oszczędne w słowa, skondensowane myśli, które latami obrabiał niby szlifierz kryształów. Wysoko cenił Pensées Pascala, uznając fragmentaryczność za właściwą formę myśli skierowanej przeciwko śmierci, władającej tym, co ujednolicone i zamknięte w całość. Taka jest Księga Eliasa Canettiego, powstała z wybranych zapisków z lat 1942–1994, absolutnie wyjątkowe i fascynujące świadectwo poszukiwania przez pisarza tego jednego jedynego zdania, które śmierci zadałoby śmierć.