Grażyna Starzak – Powrót wampira. Zdzisław Marchwicki 20 lat później: morderca czy ofiara?
Zabijał zawsze tak samo. Tępym narzędziem uderzał ofiarę w głowę, gruchocząc kości czaszki i błyskawicznie pozbawiając kobiety życia. Cios padał ...
Zabijał zawsze tak samo. Tępym narzędziem uderzał ofiarę w głowę, gruchocząc kości czaszki i błyskawicznie pozbawiając kobiety życia. Cios padał ...
Zabijał zawsze tak samo. Tępym narzędziem uderzał ofiarę w głowę, gruchocząc kości czaszki i błyskawicznie pozbawiając kobiety życia. Cios padał z lewej strony. W ten sposób zamordował kilkanaście kobiet. Kiedy po latach prowadzonego w atmosferze psychozy i strachu śledztwa, w którym udział brały tysiące milicjantów i oficerów operacyjnych z całej Polski, w końcu ujęto Wampira z Zagłębia, wyrok zapadł jeszcze przed napisaniem aktu oskarżenia. Władze, w obawie przed oskarżeniem o nieudolność, musiały pokazowo skazać seryjnego mordercę kobiet. Autor zastanawia się czy Marchwicki był mordercą czy też ofiarą?