Marcin Sawicki – Podróż do przeszłości. Reportaże z Krainy Księdza Jana
Podróż do przeszłości. Reportaże z Krainy Księdza Jana - fragment książki opowiadającej o tajemniczej afrykańskiej krainie: Etiopia jest niewygodna. Jest ...
Podróż do przeszłości. Reportaże z Krainy Księdza Jana - fragment książki opowiadającej o tajemniczej afrykańskiej krainie: Etiopia jest niewygodna. Jest ...
Jeśli szukamy prawdy Bożej, powstaje zaraz problem, gdzie jej mamy szukać. Nasza młodzież wychowywana jest na lekturze Pisma św., i...
Powieść o okresie stalinizmu napisana z perspektywy klasy robotniczej. Przez wielu uważana za summę okresu komunizmu w Polsce. Dzieło o...
Wywiad-rzeka z Tadeuszem Chmielewskim nie jest tylko zbiorem anegdot i śmiesznostek z planu - choć i one się w tej...
Czwarty tom uwielbianej przez dzieci serii o przygodach najliczniejszej i najsympatyczniejszej książkowej rodziny.
Podróż do przeszłości. Reportaże z Krainy Księdza Jana – fragment książki opowiadającej o tajemniczej afrykańskiej krainie: Etiopia jest niewygodna. Jest niewygodna, ponieważ zmusza turystę do namysłu. () Małżonka cesarza Etiopii, króla królów, Menelika II, słynąca z niebanalnej urody, nieprzeciętnej odwagi oraz nadzwyczajnej inteligencji pięknooka Taitu Bitul, miała sen. Władcy tej nieprzyjaznej ludziom, gęsto poharatanej pasmami górskimi ziemi, miewali już takie prorocze sny wizje, które stanowiły inspirację do tworzenia rzeczy wielkich i wiekopomnych. Cesarzowi Lalibeli przed wiekami przyśniły się wspaniałe, ryte w ziemi kościoły, które zgodnie z jego wolą zmaterializowały się za sprawą wspólnego trudu ludzi i aniołów. Wizja cesarzowej o czarującym spojrzeniu skrojona już jednak była na miarę nie średniowiecznej, a modernizującej się Etiopii przełomu XIX i XX wieku. Nie bez przyczyny powiadało się o monarchini, której imię oznaczało Słońce, iż była prawdziwym światłem swojej krainy. Niektórzy twierdzili również, przytaczając na to solidne dowody, iż miała rozum równy męskiemu i wspomagała Menelika we wszystkim, co tyczyło imperium. Sen Jej Cesarskiej Wysokości, Itege Taitu, pozbawiony był mistycznych wizji, cudów i ingerencji sił nadprzyrodzonych. Cesarzowa wyśniła sobie hotel. Taki z przestronnymi, komfortowo urządzonymi pokojami, bieżącą wodą i luksusową restauracją, zaopatrzoną w najlepsze, najbardziej wyszukane dania kuchni etiopskiej i zachodniej. Hotel dla spragnionych zarazem bezpiecznej oazy, namiastki dalekiej ojczyzny, ale jednocześnie żądnych doznania szczypty egzotyki. Miałem to niezwykłe szczęście, że ponad sto lat po cudownym śnie Itege Taitu, swoją pierwszą noc na etiopskiej ziemi spędziłem w hotelu ze snu cesarzowej…