Włodzimierz Szturc – Genetyka widowiska. Człowiek, maska, rytuał, widowisko
Maska jest echem tożsamości własnej podmiotu. Ulega wyobcowaniu w rytuale używającym jej po to, by rozdwojona tożsamość podmiotu wtargnęła, wbiła ...
Maska jest echem tożsamości własnej podmiotu. Ulega wyobcowaniu w rytuale używającym jej po to, by rozdwojona tożsamość podmiotu wtargnęła, wbiła ...
Robert Ziółkowski w swojej najnowszej książce ukazuje kolejny fragment męskiego świata. W „Łowcach głów” i „Wściekłym psie” były to dylematy, ...
„Mecenas”, „filantrop”, „magnetyczna osobowość”, „ludzie po prostu do niego lgnęli”. O Stanleyu Tolkinie w Nowym Jorku mówiło się wiele. Polak,...
Gdy dziewczynki chcą przenieść się do Nibylandii, wystarczy że przejdą przez dziurę w drewnianym płocie w ogrodzie Mii. Ale co...
Maska jest echem tożsamości własnej podmiotu. Ulega wyobcowaniu w rytuale używającym jej po to, by rozdwojona tożsamość podmiotu wtargnęła, wbiła się w naturę jako obcy element, ale przecież w samej naturze tkwiący od początku. Rytuał jest bowiem przestrzenią wyobcowania, dlatego dotyczy zawsze tego, co było, a nigdy tego, co ma się zdarzyć. Powtórzenie nie jest czarodziejstwem i magią, ale ugruntowaniem podstawowego komponentu natury, czyli mimesis, która w rytuale staje się już zasadą (teorią mimesis). Jest to zarazem wiedza o rytuale, który jednocześnie jest wiedzą. Podobnie jak we fragmentach o maskach części dotyczące rytuału mają charakter schizomorficzny: charakteryzuje je wieloperspektywiczne przedstawianie różnych rytuałów, co jest równocześnie dowodem na to, że rytuał, mimo że jest wiedzą, sam nie wytwarza języka, który go ustanawia, ponieważ rytuał nie może sam się wyobcować.