Zbigniew Lucjan Kedzierski – Wsi spokojna – tom II
W latach 1997–2003, kiedy miałem wiele czasu na dogłębne życiowe refleksje, zrodził się pomysł całego cyklu powieściowego, rodzinnej „czarciej” sagi, ...
W latach 1997–2003, kiedy miałem wiele czasu na dogłębne życiowe refleksje, zrodził się pomysł całego cyklu powieściowego, rodzinnej „czarciej” sagi, ...
A delicate balance exists between humankind on Earth and the Coronians, the descendants of terrestrial scientists who were marooned aboard...
Szlak transsyberyjski łączący Moskwę z Pekinem przebiega śladem Wielkiego Szlaku Herbacianego, „niekończącymi” się torami Kolei Transsyberyjskiej wraz z jej transmongolskim...
W latach 1997–2003, kiedy miałem wiele czasu na dogłębne życiowe refleksje, zrodził się pomysł całego cyklu powieściowego, rodzinnej „czarciej” sagi, której to „Wsi spokojna” początkiem jest zaledwie. Powieść zrodzona z tęsknoty za krajem i bliskimi, nie wiedzą, a sercem zbolałym pisana – ku innych przestrodze – pozwoliła mi przetrwać prawie sześć lat więziennego życia. Dzięki niej, dzięki temu, co wokół siebie stworzyłem, nigdy nie byłem sam w pojedynczej celi niemieckiego więzienia, bo moi „chłopi” zawsze byli ze mną. Porwany wirem opisywanych wydarzeń sam zapominałem, gdzie akurat jestem i kim kiedyś byłem… Tak – „Wsi spokojna” – ów twór, którego po dziś dzień nie chce żadne wydawnictwo; tak dosadna, brutalna i ociekająca nienawiści jadem – dokonała niemałego cudu – uczyniła mnie innym, lepszym dalece człowiekiem…