Emilia Smechowski – My, superimigranci
Emilia była jeszcze Emilką, kiedy jej rodzice wsadzili ją do samochodu i zostawiając za sobą szarą Polskę, pojechali do Berlina ...
Emilia była jeszcze Emilką, kiedy jej rodzice wsadzili ją do samochodu i zostawiając za sobą szarą Polskę, pojechali do Berlina ...
Francuscy historycy od kilkudziesięciu lat zapełniają „lukę” w naszym obznajomieniu z dziejami, która w rzeczywistości nie jest luką, lecz samym...
Stany Zjednoczone, zniszczone po wojnie nuklearnej. Pozostali przy życiu ludzie skupiają się w małych enklawach. Tanner, brutalny człowiek gangu motocyklowego,...
W swej książce „Reformizm szwedzki” starałem się pokazać, że pragmatyczne i bardzo stopniowe reformowanie życia społecznego, bez niszczenia podstaw kapitalizmu...
Tuż przed wybuchem II wojny światowej, jak również w pierwszych dniach jej trwania funkcjonowało w majątku hrabiego Zdzisława Grocholskiego w...
Emilia była jeszcze Emilką, kiedy jej rodzice wsadzili ją do samochodu i zostawiając za sobą szarą Polskę, pojechali do Berlina Zachodniego. Był rok 1988. Kilka miesięcy później miała już nowe nazwisko, nowy język, nowy kraj: była teraz Niemką, wszystko co polskie było niemile widziane, marzenie o lepszym życiu przekształciło się w codzienną walkę o to, żeby tylko nie rzucać się w oczy. Kiedy nowi znajomi rodziców przychodzili na obiad, zamiast pierogów podawano mozzarellę z pomidorami. A kiedy Emilia przyniosła do domu dyktando z niemieckiego z dwoma błędami, jej mama była przerażona.