Emilia Smechowski – My, superimigranci
Emilia była jeszcze Emilką, kiedy jej rodzice wsadzili ją do samochodu i zostawiając za sobą szarą Polskę, pojechali do Berlina ...
Emilia była jeszcze Emilką, kiedy jej rodzice wsadzili ją do samochodu i zostawiając za sobą szarą Polskę, pojechali do Berlina ...
Choć teksty zawarte w tej książce powstawały w latach 1993-97, ich treść jest dziś jak najbardziej aktualna. Ks. Józef Tischner...
Ta książka to niezbędne kompendium podstawowej wiedzy, skarbnica przydatnych rad. Mając ją na półce, poczujecie się tak, jakbyście w każdej...
Welcome to Almost, Maine, a town that’s so far north, it’s almost not in the United States—it’s almost in Canada....
Głęboko na pustyni kryje się piękna oaza rządzona przez władcę, jakiego próżno szukać w całym Erdas. Nazywa się Cabaro -...
Emilia była jeszcze Emilką, kiedy jej rodzice wsadzili ją do samochodu i zostawiając za sobą szarą Polskę, pojechali do Berlina Zachodniego. Był rok 1988. Kilka miesięcy później miała już nowe nazwisko, nowy język, nowy kraj: była teraz Niemką, wszystko co polskie było niemile widziane, marzenie o lepszym życiu przekształciło się w codzienną walkę o to, żeby tylko nie rzucać się w oczy. Kiedy nowi znajomi rodziców przychodzili na obiad, zamiast pierogów podawano mozzarellę z pomidorami. A kiedy Emilia przyniosła do domu dyktando z niemieckiego z dwoma błędami, jej mama była przerażona.