Jerzy Sobczak – Duchy i zjawy wielkopolskie
Niemal każdy zamek, pałac czy dwór ma swoją niejedną legendę, swego ducha, zjawę, marę lub upiora. Podobno najwięcej jest ich ...
Niemal każdy zamek, pałac czy dwór ma swoją niejedną legendę, swego ducha, zjawę, marę lub upiora. Podobno najwięcej jest ich ...
Fundamentalnym pytaniem jest zagadnienie związku pomiędzy innością (rozumianą głównie w aspekcie podmiototwórczym) a etycznością określoną przez Paula Ricoeura w odróżnieniu...
Zapraszamy do najnowszego tomiku wierszy dla dzieci Zofii Olek-Redlarskiej. W polecanym tomiku pt. "Zadziwienia. Antologia wierszy dla dzieci" autorka prezentuje...
André Stern „Zabawa. Autor, który nigdy nie chodził do szkoły, przekonuje, że zabawa jest najskuteczniejszym narzędziem do uczenia się, a...
Mister Warszawy. Architektura mieszkaniowa lat 60. XX wieku to zbiór artykułów oraz fotografii ukazujący najciekawsze projekty architektoniczne i urbanistyczne realizowane...
Niemal każdy zamek, pałac czy dwór ma swoją niejedną legendę, swego ducha, zjawę, marę lub upiora. Podobno najwięcej jest ich w starych zamkach Anglii i Szkocji. Ale duchy i upiory spotykamy także w innych krajach, zazwyczaj w budowlach godnych nieziemskich upodobań. A w Polsce? Przez wieki miejscowa tradycja przekazywała z pokolenia na pokolenie straszne nieraz opowieści o widziadłach lub zmorach nawiedzających miejsca związane z ich ziemskim żywotem. Aby taka strzyga mogła nękać żyjących, musiały zaistnieć określone okoliczności, dzięki którym pojawiła się ona na ziemskim padole. Przyczyn mogło być wiele: zawiedziona lub występna miłość, zbrodnia, rozwiązły żywot, oszustwa, paktowanie z diabłem itd. W tej książce przedstawione zostały najciekawsze duchy i zjawy ziemi wielkopolskiej, powiązane z zabytkami architektonicznymi najwyższej klasy. Zachęcamy wszystkich czytelników do odwiedzenia prezentowanych tutaj miejsc. Być może przy odrobinie szczęścia uda się komuś spotkać jednego z wielkopolskich upiorów. I nie bójmy się wychodzić na spotkanie tym niematerialnym postaciom, nastały bowiem czasy, w których duchów i zjaw należy się bać mniej niż istot żywych.