Johanna Venho – Przepowiednia
Poezja Venho rodzi się ze skrzeku. Żyje w rowach, błotnistych stawach i rośnie coraz wyżej, by wreszcie wyśpiewać pochwałę Światła. ...
Poezja Venho rodzi się ze skrzeku. Żyje w rowach, błotnistych stawach i rośnie coraz wyżej, by wreszcie wyśpiewać pochwałę Światła. ...
W książce Rosja jako kozioł ofiarny Kovalik analizuje szeroko rozpowszechnianą narrację o rzekomym zagrożeniu USA ze strony Rosji. Ukazuje czytelnikom,...
Tym razem nie chodzi o skarb, lecz o film. U schyłku II wojny światowej Leni Riefenstahl, najsławniejsza reżyserka w Trzeciej...
Facing the cold, clear glass, Alison Shaw stared nervously into the giant seawater tank.
Poezja Venho rodzi się ze skrzeku. Żyje w rowach, błotnistych stawach i rośnie coraz wyżej, by wreszcie wyśpiewać pochwałę Światła. Wchodząc pomiędzy te wersy jak w wysokie trawy, czujemy się zjednoczeni ze światem jak dzieci i jak one nieśmiertelni. Nie ma jeszcze podziału na górę i dół, nie ma przepaści między mrówką a niebem, nie ma grzechu i poczucia winy. Bohaterka Vehno uczy się siebie z natury, stara się czytać jej znaki, przeczuwa, że „nic nie jest tu / przypadkiem”. Nie stara się jednak narzucić światu swojej woli, uporządkować go za wszelką cenę. Wystarczy jej czysty zachwyt i możliwość utrwalenia go w języku.